KochamDrewno.pl · Informacje

20% lasów bez wycinki? Co naprawdę planuje rząd i co to oznacza dla polskiego drewna

20% lasów bez wycinki brzmi jak prosta informacja, ale dokumenty dotyczące zmian w polskich lasach pokazują znacznie bardziej złożony obraz. W 2023 roku zapisano polityczną deklarację dotyczącą wyłączenia z wycinki 20% najcenniejszych obszarów leśnych, natomiast obecne założenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska odnoszą 20% do całkowitej powierzchni lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe i przewidują dla niej wiodącą funkcję przyrodniczą lub społeczną. Całkowite wyłączenie z funkcji pozyskania drewna ma dotyczyć co najmniej 11% powierzchni, czyli minimum 787 tys. ha. To rozróżnienie jest podstawą do zrozumienia całej dyskusji o ochronie lasów, gospodarce leśnej i przyszłej podaży polskiego drewna.

20 proc. lasów bez wycinki? Co naprawdę planuje rząd i co to oznacza dla polskiego drewna

Od czego zaczęła się dyskusja o 20% lasów?

Początek obecnej debaty sięga listopada 2023 roku. W umowie koalicyjnej ugrupowań tworzących rząd znalazła się zapowiedź, że 20% najcenniejszych obszarów leśnych zostanie wyłączonych z wycinki.

Była to deklaracja polityczna. Nie wskazywała konkretnych kompleksów leśnych ani szczegółowych kryteriów określających, co należy rozumieć przez „najcenniejsze obszary leśne”. W kolejnych miesiącach rozpoczęły się prace nad przełożeniem tego zapisu na konkretne rozwiązania. Jedną z propozycji przedstawiły w listopadzie 2024 roku Lasy Państwowe. Zaproponowały objęcie szczególnymi zasadami ponad 1,2 mln ha, czyli niemal 17 proc. zarządzanej powierzchni. Około 564 tys. ha, czyli 7,9 proc. powierzchni Lasów Państwowych, miało zostać całkowicie wyłączonych z pozyskania drewna. Na kolejnych około 647 tys. ha, odpowiadających 9,1 proc. powierzchni, planowano różne formy zmodyfikowanej gospodarki. Już ta propozycja pokazywała istotną różnicę pomiędzy ochroną lasu a całkowitym zatrzymaniem pozyskania drewna.

Kolejny ważny etap rozpoczął się 21 maja 2026 roku. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig Kloska skierowała wtedy do dyrektora generalnego Lasów Państwowych Adama Wasiaka oficjalne pismo dotyczące przygotowywanej Zintegrowanej koncepcji wzmocnienia funkcji przyrodniczych i społecznych 20 proc. lasów Skarbu Państwa zarządzanych przez Lasy Państwowe. Dokument nie jest ustawą ani rozporządzeniem. Nie zawiera również gotowej listy lasów, w których pozyskanie drewna ma zostać zatrzymane. Ministerstwo przekazało Lasom Państwowym założenia i wskazówki, według których ma zostać przygotowana właściwa koncepcja. Termin jej przedstawienia wyznaczono na 28 sierpnia 2026 roku. To istotne rozróżnienie. Pismo określa kierunek prac i ich podstawowe parametry, ale nie jest jeszcze ostateczną mapą nowych ograniczeń.

Czy 20% wszystkich lasów ma zostać bez wycinki?

Nie taki wniosek wynika z dokumentu Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Od 2027 roku lasy o wiodącej funkcji przyrodniczej lub społecznej mają stanowić co najmniej 20 proc. ogólnej powierzchni leśnej Lasów Państwowych. Ministerstwo wskazuje minimum 1,43 mln ha. Osobno określono natomiast powierzchnię, która ma zostać wyłączona z funkcji pozyskania drewna. Ma ona wynosić co najmniej 11 proc. powierzchni leśnej Lasów Państwowych, czyli minimum 787 tys. ha.

Najważniejsze liczby wyglądają więc następująco:

  1. 20% czyli minimum 1,43 mln ha, ma mieć wiodącą funkcję przyrodniczą lub społeczną.
  2. 11% czyli minimum 787 tys. ha, ma zostać wyłączone z funkcji pozyskania drewna.

Stwierdzenie, że całe 20 proc. powierzchni Lasów Państwowych zostanie całkowicie wyłączone z użytkowania, byłoby zatem nieprecyzyjne. Nie oznacza to jednak, że na pozostałej części z puli 20 proc. nic się nie zmieni. Jeżeli funkcja produkcyjna przestaje być dominująca, sposób gospodarowania może zostać ograniczony lub dostosowany do celów przyrodniczych i społecznych.

20 proc. lasów bez wycinki? Co naprawdę planuje rząd i co to oznacza dla polskiego drewna

Ile drewna może zniknąć z rynku?

Na obecnym etapie nie ma jeszcze jednej ostatecznej liczby. W 2024 roku Lasy Państwowe szacowały, że ich wcześniejsza propozycja ochrony około 17 proc. powierzchni oznaczałaby zmniejszenie podaży o około 3,05 mln m³ drewna rocznie oraz spadek przychodów ze sprzedaży surowca o około 900 mln zł rocznie. Te wartości dotyczyły jednak innego wariantu i nie można bezpośrednio przenosić ich na obecne założenia. O rzeczywistym wpływie zdecyduje przede wszystkim to, jakie drzewostany zostaną objęte ograniczeniami. Hektar młodego lasu ma zupełnie inne znaczenie dla podaży niż hektar dojrzałego drzewostanu, z którego w najbliższych latach planowano pozyskać surowiec.

Dla rynku ważne będą przede wszystkim:

  1. Gatunki drewna objęte ograniczeniami.
  2. Ilość i jakość dostępnego surowca.
  3. Rozmieszczenie zmian pomiędzy regionami.
  4. Możliwość zastąpienia brakującego drewna pozyskaniem z innych powierzchni.
  5. Odległość transportu surowca do zakładów.

Sama liczba metrów sześciennych nie pokazuje więc pełnego obrazu.

Co mówią organizacje przyrodnicze i leśnicy?

Organizacje zajmujące się ochroną przyrody domagają się szybszego zabezpieczenia najcenniejszych lasów. W lipcu 2026 roku 95 organizacji podpisało apel dotyczący realizacji zobowiązania ochrony 20% lasów. Ich argumentem jest przede wszystkim wyjątkowa wartość starych ekosystemów. Posadzenie nowych drzew nie odtwarza od razu starego lasu. Powstanie dużych drzew, martwego drewna, dziupli oraz związanych z nimi siedlisk wymaga wielu dziesięcioleci. Z drugiej strony część środowiska leśnego i przedstawicieli sektora drzewnego zwraca uwagę na możliwe ograniczenie podaży surowca, skutki dla finansów Lasów Państwowych i lokalnych przedsiębiorstw. Obie perspektywy opisują rzeczywiste problemy, ale są stanowiskami stron uczestniczących w debacie.

20 proc. lasów bez wycinki? Co naprawdę planuje rząd i co to oznacza dla polskiego drewna

Czy Unia Europejska wymaga wyłączenia 20% polskich lasów?

Nie, nie ma unijnego przepisu nakazującego Polsce wyłączenie dokładnie 20% lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe. Ministerstwo wskazuje jednak, że przygotowywana koncepcja ma wspierać realizację zobowiązań wynikających z Konwencji o różnorodności biologicznej oraz unijnej strategii ochrony bioróżnorodności do 2030 roku. Próg 20% jest więc elementem polskiej polityki leśnej, choć pozostaje powiązany z szerszymi europejskimi celami ochrony przyrody.

Najważniejsza jest mapa

Dla ochrony przyrody i rynku drewna największe znaczenie będzie miało to, gdzie dokładnie zostaną wyznaczone nowe obszary. Jeżeli największe ograniczenia obejmą przede wszystkim rzeczywiście wyjątkowe fragmenty lasów, możliwe będzie uzyskanie wysokiego efektu przyrodniczego na stosunkowo ograniczonej powierzchni. Jeżeli natomiast duża część wyłączeń przypadnie na dojrzałe drzewostany mające znaczenie dla bieżącej podaży drewna, konsekwencje dla lokalnego przemysłu mogą być znacznie większe. Podobnie jest z rozmieszczeniem regionalnym. Niewielka zmiana w skali całego kraju może być mocno odczuwalna przez tartaki i zakłady działające w jednym regionie.

Dlatego do rzetelnej oceny potrzebne będą ostateczna mapa obszarów, kryteria ich wyboru oraz bilans wpływu na podaż poszczególnych gatunków drewna.

Co wiadomo obecnie?

Na obecnym etapie można potwierdzić kilka podstawowych informacji. Minimum 1,43 mln ha, czyli 20% powierzchni leśnej Lasów Państwowych, ma mieć wiodącą funkcję przyrodniczą lub społeczną. Minimum 787 tys. ha, czyli 11% powierzchni, ma zostać wyłączone z funkcji pozyskania drewna.

Całe 20% nie oznacza zatem całkowitego zakazu pozyskiwania drewna. Nie jest jeszcze znana ostateczna mapa wszystkich terenów ani dokładny wpływ zmian na podaż surowca.

Lasy Państwowe mają przedstawić przygotowywaną koncepcję do 28 sierpnia 2026 roku. Dopiero jej szczegóły pozwolą dokładniej ocenić skalę zmian dla przyrody, gospodarki leśnej i przemysłu drzewnego.

NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

Czy 20 proc. lasów bez wycinki to już obowiązujące prawo?

Nie, to kierunek polityczny i programowy, którego szczegóły zależą od map, definicji ochrony oraz decyzji administracyjnych.

Czy drewno w Polsce zdrożeje przez ograniczenie wycinek?

Najbardziej prawdopodobny jest wzrost presji cenowej na wybrane gatunki, zwłaszcza dobre drewno tartaczne i surowiec konstrukcyjny.

Czy las bez wycinki oznacza zakaz usuwania każdego drzewa?

Nie zawsze, ponieważ w wielu modelach ochrony dopuszcza się działania dla bezpieczeństwa, ochrony przeciwpożarowej albo celów przyrodniczych.

Czy mniej wycinek jest zawsze lepsze dla klimatu?

Nie zawsze, bo klimat korzysta zarówno z ochrony cennych lasów, jak i z trwałego wykorzystania drewna zamiast materiałów wysokoemisyjnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *